2008
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
this is not a toy - (kategoria: ) - Nr. 1525867 (nachujtokomu?)
Od 28 kwietnia próbują doręczyć mi przesyłkę.
Bardzo znana firma kurierska.
Wkurw ogólny, ponieważ już z wysyłką ze strony, z której zamawiałam są hece.
Zamówienie złożyłam dnia 23 kwietnia. Obok produktu, jaki zamówiłam jest informacja, że wysyłamy w ciągu 24 h.

ILE TO JEST 24h?!
No jak w mordę strzelił, jak zamówiłam o jedenastej w dzień, to do jedenastej następnego dnia powinni wysłać. Dla mnie to jest właśnie 24h!
Nie kurwa!
Wieczorem odbieram mail – w celu potwierdzenia zamówienia, prosimy kliknąć w poniższy link.
KLIK!
potwierdzamy, że potwierdzenie zostało potwierdzone poprzez potwierdzenie
no dobra
to teraz 24 h liczy się od godziny 16.01 do godziny 16.01 dnia następnego
spoooko, może być
ale rano

coś mnie tknęło i znowu weszłam do skrzynki:
w celu potwierdzenia zamówienia, prosimy kliknąć w poniższy link
KLIK!
potwierdzamy, że potwierdzenie zostało potwierdzone poprzez potwierdzenie
dobra, to teraz 24 h liczy się od godziny siódmej adwentystów dnia siódmego
no
to skoro 24h od godziny siódmej dnia 24 kwietnia, to do godziny siódmej zero kurwa zero dnia 25 kwietnia wyślą, tak?
pffffffffff
mejl z godziny siedemnastej dnia 24 kwietnia – w celu potwierdzenia zamówienia....
tak jakby GRRRR!!!!!

KLIK! kurwa
KLIK! KLIK! KLIK!!!

potwierdziłam, potwierdziło, potwierdzili
czekam
24h, przepisowo
asekuracyjnie o godzinie dwudziestej z minutami dnia 25 kwietnia wchodzę na pocztę.
!!!!!!!!!!
jeśli w ciągu pięciu dni zamówienie nie zostanie potwierdzone, wycofamy je z realizacji

???????????????
co jest do kurwy nędzy?!

ależ pięknego mejla wysmażyłam!
no ależ
kwiatuszki, cukiereczki, ciasteczka
i całuski
z dokładnym określeniem gdzie mam ich mejle, linki, kliki – i zapewniam, że to miejsce, to nie był ani mój twardziel ani adres pocztowy
i jeszcze raz kilka całusków
i łagodnie się zdziwiłam, że sprzedając taką tandetę, zamiast traktować mnie jak jajko, ze w ogóle chciałam coś kupić, to oni mnie nie szanują
i kilka kwiatuszków
a potem jeszcze z czystej ciekawości spytałam czy ktokolwiek orientuje się co znaczy termin "24h od złożenia zamówienia"
nie od jego potwierdzenia - od ZŁOŻENIA
całus
i kilka innych wyrazów uszanowania i nieśmiałych pytań czy wobec tego ja mogę zrezygnować, bo tak jakby już nie chcę z nimi współpracować.

potem puknęłam się w czółko, że już wieczór piątkowy, a 24h przecież nie liczy się w święta
więc nawet jeśli wyślą, to w poniedziałek

w poniedziałek WIECZORKIEM mejlik:
ależ proszę pani, przesyłka została wysłana w piątek po południu i powinna być już DAWNO u kuriera
I LINK!
kliknąć, żeby sprawdzić, gdzie jest przesyłka
klikam, a jak!

otwiera mi się strona firmy kurierskiej: witamy, kłaniamy się w pas, jesteśmy cudowni, szybcy jak błyskawica i liżemy w pięty
wpisz numer swojej paczki i sprawdź gdzie jest


wpisuję, sprawdzam, ZAWAŁ NA MIEJSCU!

data – 28 kwietnia, godzina 08.10 – przesyłka wchodzi do sortowni
data – 28 kwietnia, godzina 09.30 – przesyłka wychodzi z sortowni, odebrana przez kuriera (domyślam się, że pojechał doręczać, choć tego nie piszą)
data – 28 kwietnia, godzina 17.10 – przesyłka WCHODZI DO SORTOWNI, adnotacja - odmowa przyjęcia, awizo
AWIZO?
Jakie kurwa awizo?!

Cały dzień siedziałam w chacie
caluteńki
nikogo nie było
schodzę do skrzynki sprawdzić czy jest awizo
ni
chuja!

29 kwietnia
wracam zjebana po robocie
WISI!
na klamce, pomarańczowe, że aż w oczy bije

"o godzinie nie zastaliśmy prosimy dzwonić przyjedziemy ustalimy umówimy się i ogólnie wyliżemy rowa"
numer telefonu
dzwonię

ależ proszę pani, to nie jest numer kuriera, to numer ogólny firmy, proszę natychmiast nie zawracać mi głowy i przeprosić i zadzwonić do kuriera a nie do nas i o co w ogóle chodzi jaka przesyłka a to my rozwozimy przesyłki?
oczywiście, że nie podamy numeru, ponieważ nie wiemy kto dzisiaj woził paczki
no doooobra, to sprawdzimy
tak, był pan, nikogo nie zastał tak, był o godzinie, nie było nikogo
aaa wczoooraj, wczoraj też był i nikogo nie zastał
no to nie wiem jak pani pomóc
tak, jutro na pewno przywiezie

nie przywiózł
ćwiczę zen

DŁUGI ŁIKĘD

kolejny poniedziałek
05 maja
rano

wchodzę sprawdzić dzie moja paczka
LEŻAKUJE!
coś tam coś tam nie pamiętam teraz, ale czeka w magazynie
tja
popołudnie
wracam do chaty
znowu wisi
znowu pomarańczowa
"byłem nie zastałem dzwonić a najlepiej się odpierdolić"
znowu ten sam numer
dzwonię, nikt nie odbiera
na wywieszce ani innego telefonu, ani adresu ani chuja

wtorek!
rano
DODZWANIAM SIĘ!!!

- ależ proszę pani, kurier był w ubiegłym tygodniu i wczoraj – była odmowa przyjęcia paczki
- jaka odmowa? cały poniedziałek siedziałam na dupie i nikogo nie było! poproszę numery telefonów do tego kuriera,
- ale ja nie wiem, który był
- więc proszę to sprawdzić
- poproszę o numer paczki
- abcd1234efgh567
- takiej paczki nie ma!

no zapowietrzyłam się
JAK TO DO KURWA NIE MA?!

- my nie obsługujemy takich numerów, nie przyjmujemy paczek z zagranicy, nie nie nie

pomijając fakt, że paczka nie jest z zagranicy, to jakim cudem w takim razie była odmowa przyjęcia przesyłki z mojej strony?!
skoro jej nie ma
co on kurwa woził? pusty karton?
ulotki?
po co był w poniedziałek, po co zostawił awizo we wtorek skoro nie ma takiej paczki?!
Spytałam o to wszystko; odpowiedziała: no to ja już nic nie wiem

rozdarłam się
zen mi pękło i gęba się otworzyła

i tak za długo im odpuszczałam
wydarłam się tak, że zachrypłam
ach, kwieciście było; i w piździe wszystko miałam i chuj mnie to wszystko obchodziło i w zębach mieli mi to przynieść
i podziękowałam już za paczkę i kazałam zwrócić do nadawcy z wyjaśnieniem dlaczego została zwrócona
i zapowiedziałam, że sprawdzę czy to wyjaśnili i nie zwalili tego na mnie
ach, co ja im nie naobiecywałam!
cuda wianki
pani się chyba rozpłakała
a kiedy zaproponowała, że "to może pani sama się pofatyguje do siedziby firmy i odbierze", to się po prostu rozłączyłam
jasna pizda!
Firma kurierska
reklamy na całą Polskę jeśli nie na Europę, że prawie: dojeżdżacie? - dojeżdżamy!
a tu mi larwiszon proponuje, że MOŻE PANI SAMA?
Wymiękłam po prostu

Po kilkunastu minutach oddzwoniła:

- ja pani podam wszystkie numery kurierów, jakich mamy i pani sobie z nimi ustali, który ma paczkę, dobrze?
- niedobrze!
powiedziałam jej naturalnie gdzie może sobie wsadzić te numery razem z paczką i czyim chujem dopchnąć

kurier pojawił się w ciągu piętnastu minut
co do grosza odliczyłam kwotę, mimo że zazwyczaj zaokrąglam do pełnej dychy
tym razem dostał równiutko
próbował się uśmiechać, więc warknęłam: jednak się znalazła przesyłka? i trzasnęłam drzwiami

wiem, że moje zachowanie było dokładnie na ich poziomie, ale na litość boską!
24h które trwały od 23 kwietnia do 06 maja?!
07.05.2008 :: 21:57 | Link | Komentuj (39) | up | down
księga gości

admin




emalja

Wkurw(3)

Wyślij wiadomość

MOJE GG

MŁA PRZED REWOLUCJĄ
NOTES I LINKOWNIA
BO UMIEM
MERLIN
ACH!



statystyka