bo za jedną siną dalą druga dal - (kategoria: ) - Nr. 1520594 (nachujtokomu?)
Od dwóch godzin płaczę i sikam ze śmiechu.
Na zmianę.
Bowiem podczas sprzątania szafki, trafiłam na Kalendarze Szalonego Małolata.
Dziesięć sztuk - od 1992/1993 do 2001/2002.
Padam, łzy mi jak groch lecą. Od śmiechu.
Ze wzruszenia.
Z emocji.
Może strzelę kilka fotek, jak mi się bedzie chciało, to pokażę, jak to wyglądało w moim wykonaniu.
Ale po prostu bezcenne! Wspomnienia, zapiski typu "byłam w szkole i nie chciałam iść do stołóki,a pani mi kazała" albo "w domu zjadłam gruszkę i poszłam z Izką na miasto".
No cuda!
Przy okazji przeszukałam pudła i znalazłam też Złote Myśli. Dwa zeszyty.
Równie cudowne, jak KSM-y.
KSM 1992/1993
Ważne: trzeba kupić bluzkę z frędzlami
04 września 1992: miałam do szkoły na godz. 08.00. Pierwsza lekcja to była muzyka. Grałyśmy z koleżanką z ławki w kółko krzyżyk. Później była geografia i poznaliśmy różne strefy. Historia to była zupełna kaplica.
złota myśl zakochałam się Maćku, na koloniach był moim chłopakiem
:))))
ryjek mi się cieszy
© Copyright frotka 2005 - 2007 | proj.
graphic-arts | All Rights Reserved