2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
Oficerowie, tak? - (kategoria: ) - Nr. 1616278 (nachujtokomu?)
Co odpierdala ta Ala?
Kurwa.
Żaden człowiek nie zachowuje się tak Naturalnie!
Słuchawki na uszach i drgawki na podłodze.
Hm, no jakoś jej chyba nie lubię.
18.08.2008 :: 21:15 | Link | Komentuj (17) | up | down
aajjjken tget-noł satis-fek szyn - (kategoria: ) - Nr. 1616263 (nachujtokomu?)
Jeszcze przed wyjazdem - jako, ze jestem ślepa okrutnie, a soczewki to mie sie gubią i rwą - udałam się do okulisty po papierek na szkła w oprawkach.
Pani doktor (!!!) zbadała oczy, coś pomruczała i wypisała receptę.
Wybrałam oprawki, ustaliliśmy z jedną firmą termin na pojutrze i spoko.

Jest pojutrze.
Dzwonię spytać o której mam przyjść po okulary.

- Ale przykro nam bardzo, jeszcze nie mamy.
- Ależ żaden problem, prosze zadzwonić, jak już będą.
- DObrze, najpóźniej za dwa dni, przepraszamy, do widzenia.
- Nie ma problemu, do widzenia.

Jest najpóźniej za dwa dni.
Nikt nie dzwoni.
Jest ponad najpóźniej, czyli trzy dni po. Nikt nie dzwoni. Nie denerwuję się, bo doskonale wiem, że czasami dostawy mają opóźnienia.
Po czterech zadzwoniłam.

- Przepraszamy, to wina przewoźnika, wszystko ustalamy.
- Spoko, luz. Zadzwonię po weekendzie.

Dzwonię.

- No przykro nam, ale ten przewoźnik...
- Proszę pani, ale to wasz obowiązek zadbać o to, zeby ten przewoźnik jednak dostarczył towar.
- No tak, przepraszamy, bla bla bla.

Po następnych kilku dniach dzwonię znowu.
Nie ma, przewoźnik, sranie w banie.
Wkurwiłam się.
Nie żeby jakoś chamsko, bo w głowie mi brzęczy, ze i tak wszyscy mnie mają za furiatkę. Więc nie chamsko, ale opierdoliłam.

Na drugi dzień telefon, że są olkulary.
No to jadę z Adamem. Nawet nie krzyczałam. Po prostu dopłaciłam resztę, odebrałam i wyszłam.

W samochodzie już rozpakowuję torbę, otwieram etui, a tam karteczka. I nagryzmolone ręcznie i z wykrzyknikiem:

- Zadzwonić zaraz po dotarciu przesyłku. WREDNA BABA!

Umarłam ze śmiechu
;))
18.08.2008 :: 21:01 | Link | Komentuj (5) | up | down
cóżeś ty za pani - (kategoria: ) - Nr. 1616205 (nachujtokomu?)
Zupełnie dziewczyński wpis będzie.
Bo w związku z tym, że jesteśmy umówione na randkę z piwem i kulkami (!!!), poczyniłam odpowiednie zakupy.
I teraz nie wiem zupełnie.
Czy mam użyć zestawu numer 1:



czy też zestawu numer 2:



:D
18.08.2008 :: 20:07 | Link | Komentuj (15) | up | down
nadziei iskra błyśnie w nas i zgaśnie w nas - (kategoria: ) - Nr. 1616188 (nachujtokomu?)
W zasadzie, to wyjazd minął mi na kłótniach ze skafandrą i na zastanawianiu się nad jej groźbami.

Kłótnie były oczywiście o facetów.
No ale chyba każdy przyzna, że Dżrodż, mój Dżordż, jest o niebo przystojniejszy od tego Łilisa.
No boże, no!

Straszyła mnie natomiast kulkami.
I ja nie wiem. Czy ona ma zamiar zaprosić Kulkę i mnie nią przyatakwać jako tajną bronią czy tez po prostu będzie we mnie jakimiś kulkami rzucać.
Na wszelki wypadek zakupiłam w seforze kulki do kąpieli i zatrudniłam brata, zeby we mnie rzucał.
Ćwiczę uniki.
18.08.2008 :: 19:55 | Link | Komentuj (5) | up | down
nie od razu zdarza się raj - (kategoria: ) - Nr. 1616151 (nachujtokomu?)
Wstawiłam pranie. Pralka nie działała.
Po piętnastu minutach wpadłam na to, że pewnie nie podłączyłam jej do prądu.
Miszczyni normalnie!

************

Cebula miała wytrysk. Prosto w moje oko.
Bo ja ostatnio spełniam sięw kuchni.
Po tym zagubieniu, co się zagubiłam i było mi źle, to się odnalazłam. W kuchni.
Przy garach.
Robię dżemy i inne takie.
Na razie mam malinowe, truskawkowe, pigwę w zalewie, jabłkowo-jagodowe i ogórki kiszone.
Mniam.
W zimie nie umrę z głodu.

Muszę paznokcie opiłować, bo jak osiągnęły imponującą długość jednego centymetra i dwóch milimetrów (tak, popierdolona, zmierzyłam, jeszcze nigdy tak długich nie miałam i polecam gorąco merz special!).
Więc jak osiągnęły tę długość, to walę nimi we wszystko, co spotkam na drodzę.
Skracanko.
18.08.2008 :: 19:04 | Link | Komentuj (8) | up | down
newer giwju ap - (kategoria: ) - Nr. 1613487 (nachujtokomu?)
Muszę się rozpakować i odespać.
Było w pytę!
15.08.2008 :: 16:58 | Link | Komentuj (16) | up | down
kenczju si ifju - (kategoria: ) - Nr. 1595810 (nachujtokomu?)
Fajna delegacja mi się trafiła.
Głupia bym była, gdybym nie skorzystała, więc wyjeżdżam.
Błagam, nie piszcie za dużo.
A jakby były jakieś ciekawsze afery, to crazy, plis, rób printskriny ;D
No bo przecież nie przeżyłabym, gdyby jakaś aferka mnie ominęła, tak?

Więc jakby coś, to mejle odbieram i jestem pod stałym numerem.

Znikam, a Wy zastanówcie się nad swoim życiem.
:))

ps. jak się ktoś domyśli, to zostawiam niespodziankę
ps2, albo nie
25.07.2008 :: 00:18 | Link | Komentuj (120) | up | down
soł kipon - (kategoria: ) - Nr. 1595803 (nachujtokomu?)
- Andrzej - mówię do kierownika - ja muszę z tej delegacji wrócić do połowy sierpnia, bo potem idę na urlop.
- Ale ja nie powiedziałem, ze ci dam urlop.
- Ale ja cię o to nie pytam. Ja cię informuję.

No ze też takich prostych rzeczy nie mogą się nauczyć.
;)
25.07.2008 :: 00:14 | Link | Komentuj (0) | up | down
chiszatmi nał bangbang - (kategoria: ) - Nr. 1595802 (nachujtokomu?)
Czasem jak siedzę z tymi ludźmi przy kawie, to sama nie wiem jak ja wśród nich funkcjonuję.
Oprócz tego, ze zasypują pomocą - i to szczerą! sprawdziłam już wiele razy, łącznie z podsłuchiwaniem ;p - to są mili. Bezinteresownie.
I na przykład dzisiaj.
Jedna niunia zmieniła kolor włosów. Ładie wygląda, musze przyznać. Ubrała się do tego fajnie.

I kiedy mnie na usta ciśnie się "aleś się odpierdoliła, jak szczur na otwarcie kanału", to inne dziewczyny wykrzykują słowa zachwytu.
Niunia, jak ślicznie wyglądasz! Jak ci kolor pasuje! Jak ci ładnie w tych spodniach!

Boże, gdzie jest tam dla mnie miejsce?! Jak oni mnie znoszą?!

25.07.2008 :: 00:13 | Link | Komentuj (1) | up | down
być albo nie być, tu trzeba przeżyć - (kategoria: ) - Nr. 1595479 (nachujtokomu?)
Dlaczego ja obcinając faceta czuję się jak ostatni pustak?
Siedzą moje krasnale, czy tam normalne kolegi, czy tam normalne facety - no SAMCE.
Siedzą sobie i widzą lalę.
Lala jest zgrabna, śliczna, skąpo ubrana - no ogólnie niunia z niej.
I panowie siedzą, taksują wzrokiem, co któryś się obliże, któryś gwizdnie, mrugnie, chrząknie z uznaniem.
I TO JEST NATURALNE ZACHOWANIE FACETA.
Ja wiem. I wcale mnie to nei razi, nie pzreszkadza mi to, nie wyzywam ich od seksistów czy od czego tam trzeba wyzwać.

Tylko dlaczego, kiedy ja siedzę z kumpelkami i idzie takie męskie ciacho, na widok którego język kołkiem staje, a śliny nie da się przełknąć. No to dlavczego ja gapiąc się na niego czuję się skrępowana?!
Jak taki ostatni lachociąg, co to w głowie ma NIC, a w dupie chętnie coś miałby.
Dlaczego nie mogę ze spokojnym sumieniem popatrzeć? Powzdychać? Pocmokać z zachwytem?

Jakieś kurwa mi się Przyzwoitości włączają. Że o matko, no. Jak to wygląda, żeby dziewczyna na faceta się tak gapiła? Że przecież on na pewno jest jeszcze oprócz tego OPIEKUŃCZY! I na pewno zmywa w domu. I gotuje i sprząta.
No dlaczego nie mogę po prostu malowniczo zwiesić szczęki i bez skrępowania się ślinić?!

Bo skrępowanie skręowaniem, ale oczywiście nie przeszkadza mi wcale się gapić i gwizdać i komentować jakie to z niego ciasteczko i och, przystojniaczek.
I zaraz dyskutować z paniami co i jak która by z nim zrobiła.

Tylko wewnętrznie naprawdę czuję się jak pustak.
24.07.2008 :: 17:03 | Link | Komentuj (7) | up | down
to życie mija nie ja - (kategoria: ) - Nr. 1595464 (nachujtokomu?)
Ołmajgod!
Gołe cycki przed siedemnastą w telewizji!
I dupa z celulitem.
Pff
a ja się swój wstydzę Adamowi pokazać
pfffff
A ta w telewizorze pokazuje, w scenicznym oświetleniu, ze jeszcze wyraźniej widać.

Normalnie świat schodzi na psy.
24.07.2008 :: 16:20 | Link | Komentuj (1) | up | down
ciągle biegam, biegam, jak się coś przyklei - (kategoria: ) - Nr. 1591491 (nachujtokomu?)
Byłam na "wanted".
Kocham ją i chcę mieć z nią dzieci!!
;
20.07.2008 :: 02:31 | Link | Komentuj (10) | up | down
bo to życie to bal jest nad bale - (kategoria: ) - Nr. 1590145 (nachujtokomu?)
A na wieczór znajomi namawiają na koncert.
Taki lokalny łudstok, jak na to mówimy.
Będą pankowcy, dużo pogo i ogólnie jedna wielka świrnia.
No nie wiem, nie wiem. Może dam się namówić.
Szary sweter i poprute dżinsy wyjęłam, glany wypastowane świecą się w pokoju, a włosy już mam zwinięte w świdry.
Bosznokochany!
Ja tak tylko gadam, ale naprawdę chce mi się tam dziś pojechać.
Chyba dam się namówić.
;

Dobra.
Na razie to ja idę do kina.
(i po jakieś tanie wino na wieczór hiohiohio)
18.07.2008 :: 09:57 | Link | Komentuj (8) | up | down
wszyscy mamy dziarskie minki, bo zjadamy witaminki - (kategoria: ) - Nr. 1588615 (nachujtokomu?)
O matko no!
Jaka głodna jestem!
Nie jadłam chyba od czasu KFC.

Mam bułki, pleśniowy ser (prawdziwie, nie że ze starości :P) i sałaty wymieszane. Takie dziwne, w torebce. W oszął były.
Żeby tak mi ktoś przygotował jedzenie. Się rozmarzyłaaa ...

Na razie nie mogę iść jeść niestety, bo mam zajętą kuchnię. Ale za to w pokoju mam butelkę wody.
Myślę, że w moim przypadku dieta jest wskazana, więc chyba tej wody popiję trochę.

Muszę chyba też pazurki skrócić, bo jak piszę, to mi się po dwie literki wciskają. Albo nie te co trzeba.
Jak po pijaku.
16.07.2008 :: 16:21 | Link | Komentuj (5) | up | down
przeleć mnie w tej koniczynie - (kategoria: ) - Nr. 1588014 (nachujtokomu?)
Pomalowałam pazury.
No przecież naturalne, że nagle bardzo zachcicało mi się siku, tak?
wrrrrrrr
15.07.2008 :: 23:02 | Link | Komentuj (9) | up | down
księga gości

admin


Poprzednie

emalja

Wkurw(3)

Wyślij wiadomość

MOJE GG

MŁA PRZED REWOLUCJĄ
NOTES I LINKOWNIA
BO UMIEM
MERLIN
ACH!



statystyka