2008
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
by pozostał po nas ślad - (kategoria: Główna) - Nr. 1529550 (nachujtokomu?)
A jak dzisiaj oglądałam "na dobre i na złe" to się prawie popłakałam ze śmiechu.
No przysięgam!
Jestem pewna, że gdyby ta pierdolnięta liszowska jeszcze dwa razy krzyknęła "Michał!" to panowie dzielni policjanci na pewno by go puścili.
Musowo!

I ten w mundurku!
"Jest pan aresztowany"!
O ludzie.
Umarłam! Jak w W-11 normalnie! I ten w normalnym ubraniu to kto? Policjant taki? Jezuśku, komisarz Zawada czy jak?
Piękny był dzisiaj odcinek. Już ja widzę jak policja wyprowadza chirurga w kajdankach.
no ogólne buchachacha
11.05.2008 :: 20:51 | Link | Komentuj (12) | up | down
i na dodatek cała ze szmatek - (kategoria: Główna) - Nr. 1529540 (nachujtokomu?)
Ja już wiem jak będą wyglądały moje ciążowe zachcianki.
Nieeee tam, że ja chcę lody porzeczkowe i posyp mi je czipsami, natychmiast!
pfffff
cieeeno

Ja będę leżała na kanapie i kochaaaanie! natychmiast mi przynieś najnowszą książkę Browna! I posyp ją Cobenem!
Albo nie! Nie-eee, już nie chcę!
Teraz mi proszę podać Harrego Pottera część piątą! I garść chusteczek. Tak. I zakreśl mi w szóstej części scenę pogrzebu na zielono, żebym nie musiała szukać.
Albo nie!
Lepiej sobie obejrzę! Biegnij szybciutko do całodobowej i wypożycz mi "Jutro pójdziemy do kina" i Kamień filozoficzny.
ALE JUŻ!!!
I pogalopował!
A dzie moja Ania z Zielonego Wzgórza?????
No przecież nosze twojego bachorka, a ty mi dostępu do kultury bronisz?!
O ja biedna, wyprowadzam się do mamy. Spakuj mi moją walizkę.
NIE UBRANIA!!!
KSIĄŻKI ŁADUJ!

Taaaa, już dla samych takich zachcianek mogę mieć dzieci.
;)
11.05.2008 :: 20:47 | Link | Komentuj (4) | up | down
jesteś to jesteś, a jak cię nie ma - (kategoria: Główna) - Nr. 1529505 (nachujtokomu?)
Nie wiecie, gdzie moja "Tego lata w Zawrociu"?
Bo tak jakby mam potrzebę natychmiast przeczytać.

Już ponad miesiąc temu kupiłam "Nieznajomych" Koontza.
Matko kochana, jakie dno. Zaczęłam, przeczytałam dwie kartki. Nie podpasowało, rzuciłam w kąt.
Drugie podejście. Nuuuuda.
Jeden rozdział, drugi - nic mnie nie interesuje. Lepiej. Wydaje mi się, że to najgorsza książka, jaką napisał Koontz. I w ogóle, że to nie Koontz.
Rzuciłam z miesiąc temu przy wannie po tym, jak Ernie wyjął z koperty zdjęcie.

Dzisiaj jak rano poszłam się kąpać, to zapomniałam oczywiście wziąć coś do czytania. Zorientowałam się już w pianie po szyję, więc chcąc nie chcąc wzięłam tych nieznajomych.

JA PIERDOLĘ!
Wodę zmieniałam chyba z pięć razy, bo robiła się lodowata. Ja pomarszczyłam się jak rodzynka.
Koło pięćsetnej strony krzyknęłam sama na siebie, że frotka nie bądź dzieckiem, wyłaź natychmiast!
I wyszłam.
O boziu kochana, co za książka!
A tak mało brakowało, żebym ją wrzuciła do antykwariatu!
Już nie mogę się doczekać nocy, żeby ją skończyć!
11.05.2008 :: 20:23 | Link | Komentuj (3) | up | down
z placu tuż pod szkołą zabrał was autokar - (kategoria: Główna) - Nr. 1529493 (nachujtokomu?)
No, będą tańczyć.
Ja nie wiem jak się Pudzian tyle czasu utrzymał.
Broń cię boziu krytykować, bo on taki smieszny, tak amaskotka programu, ale tańczyć to za chuja nie umie.
I raczej Ela Duda powinna zostać, a nie on.
Nic. Ludzie go lubią, to głosują.

O, głosowania.
No naprawdę, ani jednego SMS-a nie wysłałam nigdy w żadnym głosowaniu na kogokolwiek. Na tańce, na śpiewy, na bigbradery, bary i co tam jeszcze.
Oglądać lubię, ale co mnie obchodzi czy oni odpadną czy dalej będą trzepać kasę.
Jakieś takie zimne podejście do tego mam.
Są to oglądam, nie będzie, nie będę płakać.
Ale żadnych głosowań to uskuteczniać nie będę.

***********
AAaaaaaaaaale mu zajebiście wskoczyła!!
Naprawdę!

***********
A Arciuch jest urocza.
Wygląda jak Czarodziejka z Księżyca.
:))
11.05.2008 :: 20:09 | Link | Komentuj (4) | up | down
i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy - (kategoria: Główna) - Nr. 1529474 (nachujtokomu?)
Niebo mi się robi różowe.
Myśłicie, ze to od tej książki, co ją teraz czytam, mam takie fazy?
No normalnie mi różowieje, tam, nad anteną.
11.05.2008 :: 19:59 | Link | Komentuj (2) | up | down
I'm, gonna be like you, Dad - (kategoria: Główna) - Nr. 1529440 (nachujtokomu?)
Czy wczoraj przestawiali czas czy jak?!
Bo jest godzina dwadzieścia po siódmej, a u mnie widno nagle jak w dzień.
Trochę jeszcze nie jestem gotowa na lato.

Burza krąży.
Zatacza to większe, to mniejsze kręgi.
Przyjdzie.
Wymięknie i przyjdzie.
11.05.2008 :: 19:27 | Link | Komentuj (4) | up | down
z wolna kończy się świat - (kategoria: Główna) - Nr. 1527307 (nachujtokomu?)
ZA DWIE GODZINY HARRY POTTER!!!
:))))))
Muszę do tego czasu odkurzyc i pozmywać, bo inaczej za karę mam szlaban na telewizor i nie obejrzę.
Nawet rodzice nie byli dla mnie tak surowi!
09.05.2008 :: 18:19 | Link | Komentuj (16) | up | down
this is not a toy - (kategoria: Główna) - Nr. 1525867 (nachujtokomu?)
Od 28 kwietnia próbują doręczyć mi przesyłkę.
Bardzo znana firma kurierska.
Wkurw ogólny, ponieważ już z wysyłką ze strony, z której zamawiałam są hece.
Zamówienie złożyłam dnia 23 kwietnia. Obok produktu, jaki zamówiłam jest informacja, że wysyłamy w ciągu 24 h.

ILE TO JEST 24h?!
No jak w mordę strzelił, jak zamówiłam o jedenastej w dzień, to do jedenastej następnego dnia powinni wysłać. Dla mnie to jest właśnie 24h!
Nie kurwa!
Wieczorem odbieram mail – w celu potwierdzenia zamówienia, prosimy kliknąć w poniższy link.
KLIK!
potwierdzamy, że potwierdzenie zostało potwierdzone poprzez potwierdzenie
no dobra
to teraz 24 h liczy się od godziny 16.01 do godziny 16.01 dnia następnego
spoooko, może być
ale rano

coś mnie tknęło i znowu weszłam do skrzynki:
w celu potwierdzenia zamówienia, prosimy kliknąć w poniższy link
KLIK!
potwierdzamy, że potwierdzenie zostało potwierdzone poprzez potwierdzenie
dobra, to teraz 24 h liczy się od godziny siódmej adwentystów dnia siódmego
no
to skoro 24h od godziny siódmej dnia 24 kwietnia, to do godziny siódmej zero kurwa zero dnia 25 kwietnia wyślą, tak?
pffffffffff
mejl z godziny siedemnastej dnia 24 kwietnia – w celu potwierdzenia zamówienia....
tak jakby GRRRR!!!!!

KLIK! kurwa
KLIK! KLIK! KLIK!!!

potwierdziłam, potwierdziło, potwierdzili
czekam
24h, przepisowo
asekuracyjnie o godzinie dwudziestej z minutami dnia 25 kwietnia wchodzę na pocztę.
!!!!!!!!!!
jeśli w ciągu pięciu dni zamówienie nie zostanie potwierdzone, wycofamy je z realizacji

???????????????
co jest do kurwy nędzy?!

ależ pięknego mejla wysmażyłam!
no ależ
kwiatuszki, cukiereczki, ciasteczka
i całuski
z dokładnym określeniem gdzie mam ich mejle, linki, kliki – i zapewniam, że to miejsce, to nie był ani mój twardziel ani adres pocztowy
i jeszcze raz kilka całusków
i łagodnie się zdziwiłam, że sprzedając taką tandetę, zamiast traktować mnie jak jajko, ze w ogóle chciałam coś kupić, to oni mnie nie szanują
i kilka kwiatuszków
a potem jeszcze z czystej ciekawości spytałam czy ktokolwiek orientuje się co znaczy termin "24h od złożenia zamówienia"
nie od jego potwierdzenia - od ZŁOŻENIA
całus
i kilka innych wyrazów uszanowania i nieśmiałych pytań czy wobec tego ja mogę zrezygnować, bo tak jakby już nie chcę z nimi współpracować.

potem puknęłam się w czółko, że już wieczór piątkowy, a 24h przecież nie liczy się w święta
więc nawet jeśli wyślą, to w poniedziałek

w poniedziałek WIECZORKIEM mejlik:
ależ proszę pani, przesyłka została wysłana w piątek po południu i powinna być już DAWNO u kuriera
I LINK!
kliknąć, żeby sprawdzić, gdzie jest przesyłka
klikam, a jak!

otwiera mi się strona firmy kurierskiej: witamy, kłaniamy się w pas, jesteśmy cudowni, szybcy jak błyskawica i liżemy w pięty
wpisz numer swojej paczki i sprawdź gdzie jest


wpisuję, sprawdzam, ZAWAŁ NA MIEJSCU!

data – 28 kwietnia, godzina 08.10 – przesyłka wchodzi do sortowni
data – 28 kwietnia, godzina 09.30 – przesyłka wychodzi z sortowni, odebrana przez kuriera (domyślam się, że pojechał doręczać, choć tego nie piszą)
data – 28 kwietnia, godzina 17.10 – przesyłka WCHODZI DO SORTOWNI, adnotacja - odmowa przyjęcia, awizo
AWIZO?
Jakie kurwa awizo?!

Cały dzień siedziałam w chacie
caluteńki
nikogo nie było
schodzę do skrzynki sprawdzić czy jest awizo
ni
chuja!

29 kwietnia
wracam zjebana po robocie
WISI!
na klamce, pomarańczowe, że aż w oczy bije

"o godzinie nie zastaliśmy prosimy dzwonić przyjedziemy ustalimy umówimy się i ogólnie wyliżemy rowa"
numer telefonu
dzwonię

ależ proszę pani, to nie jest numer kuriera, to numer ogólny firmy, proszę natychmiast nie zawracać mi głowy i przeprosić i zadzwonić do kuriera a nie do nas i o co w ogóle chodzi jaka przesyłka a to my rozwozimy przesyłki?
oczywiście, że nie podamy numeru, ponieważ nie wiemy kto dzisiaj woził paczki
no doooobra, to sprawdzimy
tak, był pan, nikogo nie zastał tak, był o godzinie, nie było nikogo
aaa wczoooraj, wczoraj też był i nikogo nie zastał
no to nie wiem jak pani pomóc
tak, jutro na pewno przywiezie

nie przywiózł
ćwiczę zen

DŁUGI ŁIKĘD

kolejny poniedziałek
05 maja
rano

wchodzę sprawdzić dzie moja paczka
LEŻAKUJE!
coś tam coś tam nie pamiętam teraz, ale czeka w magazynie
tja
popołudnie
wracam do chaty
znowu wisi
znowu pomarańczowa
"byłem nie zastałem dzwonić a najlepiej się odpierdolić"
znowu ten sam numer
dzwonię, nikt nie odbiera
na wywieszce ani innego telefonu, ani adresu ani chuja

wtorek!
rano
DODZWANIAM SIĘ!!!

- ależ proszę pani, kurier był w ubiegłym tygodniu i wczoraj – była odmowa przyjęcia paczki
- jaka odmowa? cały poniedziałek siedziałam na dupie i nikogo nie było! poproszę numery telefonów do tego kuriera,
- ale ja nie wiem, który był
- więc proszę to sprawdzić
- poproszę o numer paczki
- abcd1234efgh567
- takiej paczki nie ma!

no zapowietrzyłam się
JAK TO DO KURWA NIE MA?!

- my nie obsługujemy takich numerów, nie przyjmujemy paczek z zagranicy, nie nie nie

pomijając fakt, że paczka nie jest z zagranicy, to jakim cudem w takim razie była odmowa przyjęcia przesyłki z mojej strony?!
skoro jej nie ma
co on kurwa woził? pusty karton?
ulotki?
po co był w poniedziałek, po co zostawił awizo we wtorek skoro nie ma takiej paczki?!
Spytałam o to wszystko; odpowiedziała: no to ja już nic nie wiem

rozdarłam się
zen mi pękło i gęba się otworzyła

i tak za długo im odpuszczałam
wydarłam się tak, że zachrypłam
ach, kwieciście było; i w piździe wszystko miałam i chuj mnie to wszystko obchodziło i w zębach mieli mi to przynieść
i podziękowałam już za paczkę i kazałam zwrócić do nadawcy z wyjaśnieniem dlaczego została zwrócona
i zapowiedziałam, że sprawdzę czy to wyjaśnili i nie zwalili tego na mnie
ach, co ja im nie naobiecywałam!
cuda wianki
pani się chyba rozpłakała
a kiedy zaproponowała, że "to może pani sama się pofatyguje do siedziby firmy i odbierze", to się po prostu rozłączyłam
jasna pizda!
Firma kurierska
reklamy na całą Polskę jeśli nie na Europę, że prawie: dojeżdżacie? - dojeżdżamy!
a tu mi larwiszon proponuje, że MOŻE PANI SAMA?
Wymiękłam po prostu

Po kilkunastu minutach oddzwoniła:

- ja pani podam wszystkie numery kurierów, jakich mamy i pani sobie z nimi ustali, który ma paczkę, dobrze?
- niedobrze!
powiedziałam jej naturalnie gdzie może sobie wsadzić te numery razem z paczką i czyim chujem dopchnąć

kurier pojawił się w ciągu piętnastu minut
co do grosza odliczyłam kwotę, mimo że zazwyczaj zaokrąglam do pełnej dychy
tym razem dostał równiutko
próbował się uśmiechać, więc warknęłam: jednak się znalazła przesyłka? i trzasnęłam drzwiami

wiem, że moje zachowanie było dokładnie na ich poziomie, ale na litość boską!
24h które trwały od 23 kwietnia do 06 maja?!
07.05.2008 :: 21:57 | Link | Komentuj (37) | up | down
późno już, wcześnie zbyt i tak godziny tej nie zna - (kategoria: Główna) - Nr. 1522695 (nachujtokomu?)
Wrzesień 1997:

Wyłaczyć się z tego.
Wyciszyć, nic nie czuć.
Nie zwracac na nic uwagi, na nic nie pozwalać.
Być maszyną na zewnątrz, a żyć dla siebie - w środku.
Nikogo do siebie nie dopuszczać.

**********************************

Oryginał wiosennego marzenia:



Numerologia chałupnicza:

04.05.2008 :: 22:31 | Link | Komentuj (8) | up | down
to do przodu wciąż wyrywa głupie serce - (kategoria: Główna) - Nr. 1522069 (nachujtokomu?)
Właśnie przyszła burza!!!
Idę łapać pioruny.
;)
04.05.2008 :: 14:49 | Link | Komentuj (8) | up | down
przyszła dola i niedola - (kategoria: Główna) - Nr. 1520860 (nachujtokomu?)
Nananana, jest długiłikęd!
Nananna, a ja idę do roboty.
Nananaan, nikt tak fajnie nie ma.
Tylko ja.
nananana
03.05.2008 :: 12:30 | Link | Komentuj (12) | up | down
wrzucić mnie w bagno, przygwoździć zdradą - (kategoria: Główna) - Nr. 1520633 (nachujtokomu?)
Spłakałam się.
Już bez śmiechu się spłakałam.
Boże, zapomniałam, że to wszystko też tam opisywałam. Że Jacek robił swoje dopiski.
I krzyczał o pomoc.
Idę się zanurzyć w moje siedemnaście lat.
02.05.2008 :: 23:48 | Link | Komentuj (10) | up | down
najlepiej odejdź póki czas - (kategoria: Główna) - Nr. 1520600 (nachujtokomu?)
21 marca 1992 - mam 12 lat (!!)

TWOJE WIOSENNE MARZENIE

"Chciałabym poznać fajnego chłopaka, który obsypywałby mnie kwiatami i pocałunkami, chodził ze mną na lody i do kina, do parku i do kawiarni. Byłby we mnie zakochany po uszy, świata by za mną nie widział. Spędzałby dnie ze mną. Każdy dzień wypełniony byłby miłością i czułymi słówkami. Dałby mi dowód miłości czyli małego, puszystego, brązowego niedźwiadka".

Ech, jak mało mi było do szczęścia trzeba :))

02.05.2008 :: 23:06 | Link | Komentuj (7) | up | down
bo za jedną siną dalą druga dal - (kategoria: Główna) - Nr. 1520594 (nachujtokomu?)
Od dwóch godzin płaczę i sikam ze śmiechu.
Na zmianę.
Bowiem podczas sprzątania szafki, trafiłam na Kalendarze Szalonego Małolata.
Dziesięć sztuk - od 1992/1993 do 2001/2002.
Padam, łzy mi jak groch lecą. Od śmiechu.
Ze wzruszenia.
Z emocji.
Może strzelę kilka fotek, jak mi się bedzie chciało, to pokażę, jak to wyglądało w moim wykonaniu.
Ale po prostu bezcenne! Wspomnienia, zapiski typu "byłam w szkole i nie chciałam iść do stołóki,a pani mi kazała" albo "w domu zjadłam gruszkę i poszłam z Izką na miasto".
No cuda!

Przy okazji przeszukałam pudła i znalazłam też Złote Myśli. Dwa zeszyty.
Równie cudowne, jak KSM-y.

KSM 1992/1993

Ważne: trzeba kupić bluzkę z frędzlami

04 września 1992: miałam do szkoły na godz. 08.00. Pierwsza lekcja to była muzyka. Grałyśmy z koleżanką z ławki w kółko krzyżyk. Później była geografia i poznaliśmy różne strefy. Historia to była zupełna kaplica.

złota myśl zakochałam się Maćku, na koloniach był moim chłopakiem

:))))
ryjek mi się cieszy


02.05.2008 :: 22:57 | Link | Komentuj (5) | up | down
zanim dzień spłoszy srebrnego ptaka nocy - (kategoria: Główna) - Nr. 1520577 (nachujtokomu?)
A w księdze gości mam taki fajny wpis.
Fiodor777.
Jeeeju, jak mi się spodobał.
Fiodor, pokaż co piszesz, to Cię dodam do linów normalnie, no.
02.05.2008 :: 22:47 | Link | Komentuj (2) | up | down
księga gości

admin


Poprzednie

emalja

Wkurw(3)

Wyślij wiadomość

MOJE GG

MŁA PRZED REWOLUCJĄ
NOTES I LINKOWNIA
BO UMIEM